W porównaniu z Barceloną, Paryżem, a także z Dubrovnikiem czy swojskim Zakopanem, nazwa Kurozwęki nie brzmi szczególnie kusząco. Tymczasem z punktu widzenia turystów, zwiedzających zainteresowanych niebanalnymi atrakcjami jest to naprawdę ciekawe miejsce. Mamy tu bowiem wyjątkową okazję zobaczyć pałac zwany Małym Wawelem, prawdziwe stado bizonów amerykańskich, minizoo, a przed wszystkim niezwykły labirynt, który co roku nawiązuje do ważnych wydarzeń, postaci itp.

widok z lotu ptaka na labirynt w kurozwękach

Fot: kurozweki.com

Kurozwęki to wieś położona w województwie świętokrzyskim, która słynie głównie ze wspomnianego we wstępie labiryntu w kukurydzy. Znajduje się on w sąsiedztwie kompleksu pałacowego, który liczy sobie już 600 lat. Labirynt to doroczna atrakcja turystyczna od 2007 roku i za każdym razem nawiązuje do innego tematu. W ubiegłych latach przypominał nam m.in. o Koziołku Matołku, Fryderyku Chopinie, kronikarzu Janie Długoszu, bohaterach powieści Henryka Sienkiewicza, a także o Euro 2012. W tym roku obchodzimy dwusetną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki, dlatego labirynt nawiązuje kształtem do postaci tego bohatera na koniu.

labirynt kurozwęki

Fot: kurozweki.com

Oczywiście z labiryntem wiąże się wiele atrakcji, na 4 km ścieżek czekają ukryte pytania do krzyżówki związanej z życiem Kościuszki. To nie tylko test wiedzy, ale także sprawdzian orientacji w terenie. Uczestnicy zabawy wezmą udział w losowaniu, a nagroda jest naprawdę kusząca – udział w balu sylwestrowym w kurozwęckim pałacu. Tuż obok kukurydzianej, terenowej łamigłówki znajduje się labirynt bukowy – mniejszy, przeznaczony dla dzieci, w którym młodzi odkrywcy poszukują ukrytych postaci.

bizony kurozwęki

Fot: kurozweki.com

Labirynt będzie czynny aż do końca września, naprawdę warto odwiedzić Kurozwęki.