Wielu rodziców ma ten sam dylemat – czy dla małych dzieci korzystniejszy zdrowotnie będzie wyjazd w góry czy nad morze? Co prawda wiele mówi się o dobroczynnym wpływie nadmorskiego powietrza na drogi oddechowe, ale i góry mają swoje plusy, jeśli chodzi o budowanie odporności. Kolejnym istotnym aspektem jest też długość pobytu w nadmorskich czy górskich miejscowościach – czy wystarczy kilka dni czy też należałoby zaplanować nieco dłuższy turnus?

dziecko nad morzem

Nad morze – dla zabawy i po zdrowie

Zacznijmy od tego, że większość pediatrów zaleca naprzemienne wyjazdy – raz góry, a potem morze, albo odwrotnie. I to w ciągu tego samego sezonu. A zatem jest to plan na wakacje, kiedy to dzieci mają dużo wolnego czasu. Oczywiście z małymi dziećmi można wyjechać również ciepłą wiosną, zimą czy zanim ruszy urlopowy boom. Zaleca się również, aby pobyt nad morzem albo w górach trwał co najmniej dwa tygodnie, a najlepiej nawet trzy. Tyle czasu potrzebuje organizm, żeby zaaklimatyzować się w innych warunkach i zacząć czerpać korzyści z dobrodziejstw klimatycznych.

Zdrowe powietrze nad morzem

Zdrowe powietrze nad morzem

Wyjazd do miejsc, gdzie panują inne (surowsze) warunki klimatyczne, to dla organizmu swoisty trening. Działają bodźce, które stymulują rozwój, aktywizują układ odpornościowy, czyli po prostu hartują dziecko. Urlop nad morzem czy w górach to nie tylko profilaktyka. Nie bez powodu uzdrowiska, sanatoria bardzo często mieszczą się właśnie w nadmorskich lub górskich miejscowościach. Specyficzne powietrze i mikroklimat wspierają szeroko rozumiane kuracje wielu schorzeń. I tak np. nad morze wyjeżdża się z dziećmi, które często chorują na nawracające zapalenia górnych dróg oddechowych, infekcje ucha. Tu leczy się astmę, alergie i niedoczynność tarczycy. Natomiast górski klimat jest wskazany dla dzieci z nadczynnością tarczycy.

Profilaktycznie i leczniczo - nad morze

Profilaktycznie i leczniczo – nad morze

Wiadomo również, że morskie powietrze jest wolne od pyłków, a zatem wyjazd nad Bałtyk to idealna opcja w sezonie pylenia roślin, czyli wiosną i latem. Nad morzem wdychamy tzw. aerozol solankowy, powstający kiedy fale uderzają o brzeg, a powietrze nasyca się drobinkami słonej wody. Morskie powietrze to również jod, pierwiastek, którego brakuje w naszym pożywieniu. Tymczasem nad morzem stężenie jodu w powietrzu jest wielokrotnie wyższe niż w innych regionach kraju. A jod jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju dziecka – uczestniczy w produkcji hormonów tarczycy, korzystnie wpływa na metabolizm, układ krążenia, nerwowy oraz mięśnie.

Oczywiście wyjazdy urlopowe planujemy tylko ze zdrowymi pociechami. O tym jak skutecznie leczyć zapalenie górnych dróg oddechowych przeczytamy np. w serwisie hartujmisie (sprawdź).