Planujemy wyjazd urlopowy czy wymarzoną wycieczkę w czasie długiego weekendu. Szukamy miejsc atrakcyjnych interesujących, odkładamy fundusze, żeby wreszcie zobaczyć Rzym albo po raz kolejny odwiedzić Paryż. Jadąc na taką wyczekiwaną eskapadę spodziewamy się samych przyjemności. Warto zatem przeczytać kilka poniższych porad, aby uniknąć przykrej „niespodzianki”, jaką jest bliskie spotkania ze złodziejami, kieszonkowcami.

Fot: Shutterstock

Fot: Shutterstock

Niestety miejsca atrakcyjne turystycznie, duże skupiska ludzi (szczególnie turystów) to niemalże naturalne środowisko kieszonkowców. Jak się okazuje turyści są okradani i w wielkich, modnych metropoliach i w malowniczych, turystycznych miejscowościach. Prezentujemy dziś najważniejsze i ogólnie dostępne sposoby, na to, aby jak najskuteczniej bronić siebie i dobytku przed nieuczciwymi tubylcami czy kieszonkowcami na występach gościnnych.

Trevi Fountain. Fot.: AP

Trevi Fountain. Fot.: AP

Uważamy w miejscach zatłoczonych, począwszy od środków komunikacji po tłumy turystów przy największych, lokalnych atrakcjach. Jak się okazuje najciemniej pod latarnią i bywamy okradani tuż przy znaku „uważaj na kieszonkowców” albo w czasie podziwiania ulicznej fety czy popisów tancerzy.
Bagaże, torby, ubrania zawsze należy mieć na oku i pod ręką. A zatem nie pozostawiamy walizki bez opieki, bo „tylko kupujemy bilet”, nie trzymamy wartościowych rzeczy na bagażniku skutera czy roweru. W pociągach, autobusach bagaż mamy zawsze przy sobie, tak aby nie można było go wyciągnąć bez konfrontacji z właścicielem
Nie nosimy przy sobie dużej ilości gotówki. Dziś nie ma praktycznie żadnego problemu, żeby wypłacać mniejsze kwoty nawet codziennie. Warto również używać kilku kart, które są zabezpieczone naprawdę skomplikowanym pinem. Ustalenie niskich limitów wypłat na karty to również sposób na zabezpieczenie środków, w przypadku kradzieży.
Na pewno nie epatujemy swoim bogactwem, nie eksponujemy kosztownych gadżetów czy precjozów. A zatem obwieszanie się super aparatami, najnowszy smartfon w garści, to niekoniecznie dobry pomysł na zwiedzanie turystycznych atrakcji. Podobnie jak publiczne prezentowanie grubo wypchanego portfela.
Należy również unikać ryzyka, takiego jak samotne nocne spacery wąskimi, ciemnymi uliczkami czy też przesadna ufność wobec pozornie serdecznych i pomocnych tubylców. Warto też mieć się na baczności, kiedy nagle wokół nas powstaje jakieś zamieszanie, pojawiają się życzliwi zainteresowani. To jedna z często stosowanych przez złodziejaszków metod.
Podróżując samochodem pamiętamy, aby nie zostawiać w nim na widoku cennych, kuszących przedmiotów. Dobrym pomysłem jest wyposażenie pojazdu w alarm oraz monitoring.

Jak wiadomo przezorny zawsze ubezpieczony. Nie chodzi o to, aby węszyć i wszędzie wypatrywać złodzieja. Nie można jednak naiwnie sądzić, że świat jest piękny, a ludzie uczciwi. Zdrowy rozsądek, ostrożność, wyobraźnia pomogą spędzić urlop przyjemnie i bezpiecznie.