Jeśli tego roku po raz pierwszy macie zamiar wysłać swoją pociechę na kolonię i nie wiecie jak się do tego przygotować, mam dla was garść porad. Może pozwolą trochę okiełznać „przedkolonijną” panikę, która z pewnością zagości w waszym domu.

Przede wszystkim, trzeba dokładnie przemyśleć gdzie i z kim chcemy wysłać dziecko na wakacyjny wyjazd. Najlepszym rozwiązaniem są obozy i kolonie organizowane przez szkołę, do której uczęszcza nasze dziecko. Nasz kolonista nie będzie odczuwał przesadnej tęsknoty, mając tuż obok swoją ukochaną panią wychowawczynię i kolegów z klasy, których widuje na co dzień. Jeśli jednak szkoła dziecka nie organizuje żadnych wyjazdów, warto porozmawiać z rodzicami przyjaciół naszej pociechy i zdecydować się na wysłanie ich gdzieś razem. Nie ma nic gorszego dla takiego młodego człowieka, jak rzucenie go od razu na głęboką wodę i posłanie gdzieś, gdzie zupełnie nikogo nie zna. W takim wypadku możemy szybko spodziewać się zapłakanego telefonu z prośbą o zabranie go z powrotem do domu.

Kolejną sprawą jest odpowiednie przygotowanie dziecka do wyjazdu. Zróbcie wspólnie listę rzeczy niezbędnych i wytłumaczcie dziecku, których kosmetyków do czego ma używać,  a także które ubrania są dobre na pogodę słoneczną, a które przydadzą się podczas deszczu. Dla was to oczywista sprawa, jednak dziecko przyzwyczajone do ciągłej kontroli ze strony rodziców może nie mieć tej wiedzy. Zapewnijcie też waszą pociechę, iż z każdym problemem i dylematem może do was zadzwonić. To zapewne doda mu otuchy i zmniejszy stres związany z rozłąką.

Pierwszy samodzielny wyjazd dziecka to ciężka chwila zarówno dla niego, jak i dla rodziców. Nie warto jednak dać się zdominować obawom, gdyż takie wakacje z rówieśnikami w miejscu oddalonym od domu będą dla małego kolonisty niesamowitym wydarzeniem, dzięki któremu może nauczyć się samodzielności i zawrzeć nowe przyjaźnie, może nawet na całe życie.