Dla wielu osób wakacje, urlop pod żaglami to najlepsza forma odpoczynku. Warto wiedzieć, że powiększenie się rodziny wcale nie oznacza pożegnania z pasją i upodobaniem do relaksu na pokładzie. Na urlopowy rejs można spokojnie wybrać się całą rodziną, nawet z 3-4 letnim maluchem. Niewątpliwie taka wakacyjna przygoda będzie dla dziecka ciekawsza niż deptak, molo czy zatłoczona plaża.

Fot: Shutterstock

Fot: Shutterstock

Oczywiście planując rejs z kilkulatkiem należy odpowiednio się przygotować oraz zaplanować trasę z uwzględnieniem potrzeb i możliwości dziecka. Dobrym pomysłem jest rejs ze skipperem, który zajmie się organizacją, szkoleniem i przygotowaniem bezpiecznych dla dziecka warunków. Przy dobrze zaplanowanym rejsie dzienna trasa nie powinna przekraczać 3-4 godzin. Powinna również obejmować przerwy na zabawę, kąpiel i inne atrakcje.

Planując rejs w przemiłym towarzystwie kilkuletnich pociech, należy odpowiednio przygotować jacht, zapewnić dziecku bezpieczeństwo i dobrą zabawę, a także zadbać o wyposażenie i ekwipunek malca. Przede wszystkim jacht musi mieć na wyposażeniu rozpiętą na relingach burt ochronną siatkę. Niezbędna jest także specjalna lina asekuracyjna (life line), która z jednej strony pozwala dziecku na swobodne poruszanie się po pokładzie, z drugiej zaś zabezpiecza przed wypadnięciem za burtę. Pamiętajmy również, że dziecko na pokładzie znajduje się zawsze pod opieką co najmniej jednej osoby dorosłej. W czasie rejsu maluch musi mieć odpowiednią kamizelkę lub szelki ratunkowe. Ponadto dziecko nie powinno przebywać w tej części jachtu, w której pracują liny.

Fot:sailingeurope.com

Fot:sailingeurope.com

Osobisty ekwipunek małego żeglarza to oczywiście apteczka, w której absolutnie niezbędne są środki hamujące reakcję błędnika, czyli łagodzące objawy choroby morskiej. Warto spróbować działania akupresury w specjalnych plasterkach i opaskach na nadgarstki. Rejs to również bardzo różnorodne warunki pogodowe. A zatem dziecko powinno mieć ubrania na słoneczne dni i na te chłodne, deszczowe. Niezbędne będzie zarówno ciepły sweter, kurtka przeciwdeszczowa i chroniąca przed wiatrem, jak i lekkie szorty oraz czapka z daszkiem. Niezbędny jest również krem z wysokim filtrem i przeciwsłoneczne okulary. Wiejący wiatr może być przeciążający dla górnych dróg oddechowych i wywołać kaszel u dziecka, dobrze mieć ze sobą ciepły szalik i syrop na podrażnienie gardła. Więcej o takich zabezpieczeniach przeczytasz tutaj: http://www.kaszeludzieci.pl/.

Niewątpliwie wakacje na pokładzie to fantastyczna przygoda, a także wyjątkowa szkoła pod żaglami. Dziecko uczy się odpowiedzialnych, bezpiecznych zachowań, poznaje żeglarskie węzły, geografię, szanty i świetnie się bawi.