O ile urlop z psem nie należy do rzadkości, a zorganizowanie podróży z pupilem także nie jest wielkim wyzwaniem, o tyle kot-turysta nie jest tak oczywistym zagadnieniem. Dlaczego? Wynika to przede wszystkim z kociej natury – te piękne zwierzęta przywiązują się do miejsca, terytorium i nader niechętnie podróżują. A zatem wyjazd z milusińskim podopiecznym wymaga szeroko zakrojonych przygotowań.

Fot: Shutterstock

Fot: Shutterstock

Pierwszym wyzwaniem jest sama podróż, czyli transport. Koty zdecydowanie nie przepadają za samochodami, pociągami itp. Dlatego optymalnym rozwiązaniem jest przyzwyczajanie zwierzaka przez dłuższy okres czasu, zaczynając od krótkich przejażdżek. W ten sposób oszczędzamy zwierzęciu stresu, lęków, a sobie np. rozhisteryzowanego kota z chorobą lokomocyjną.

Bardzo istotną kwestią jest oczywiście wyprawka kota – turysty. W samochodzie kot powinien znajdować się w transporterku przypiętym pasami. Jest to niezbędne zabezpieczenie, które chroni i zwierzę i pasażerów. Na pewno należy zabrać turystyczną kuwetę ze żwirkiem, chłonne podkłady, ręczniki jednorazowe. Nie zapominamy również o szelkach, smyczy i adresatce. Woda do picia to kolejny niezbędny element wyprawki. O ile zwierzę dobrze znosi podróż można wziąć również ulubione smakołyki (np. karmę Purina). Pamiętajmy o tym, że nasz podopieczny musi się również wylegitymować książeczką zdrowia i aktualnym świadectwem szczepienia przeciwko wściekliźnie.

Po przybyciu do celu podróży na pewno nie należy wypuszczać kota niefrasobliwie na wakacyjną wolność. Jest to dla niego nowe miejsce, do którego musi się dopiero przyzwyczaić. Dlatego przyda się ulubione posłanie kotka, karma, którą jada na co dzień. Szczególnie, jeśli jest to specjalistyczne menu, związane np. z problemami zdrowotnymi zwierzęcia. Wielbiciele kotów często sięgają po markę Purina karma jest zresztą doskonale przyjmowana przez najbardziej zainteresowanych, czyli koty. A zatem w bagażu kota turysty powinna znaleźć się również odpowiednio dobrana, smaczna karma Purina.

fot: Purina

fot: Purina